Make your own free website on Tripod.com
Gala Piosenki Biesiadnej w Wilnie

W dniu, gdy do Wilna zawitała Gala Piosenki Biesiadnej z takimi gwiazdami polskiej estrady, jak Adrianna Biedrzyńska, Katarzyna Jamróz, Elżbieta Zającówna, Krzysztof Tyniec, Władysław Grzywna, " Tercet", " Gang Marcela", " VOX", " Kwartet Rampa" sala Pałacu Związków Zawodowych była wypełniona po brzegi. Nie wszystkim chętnym wystarczyło tego dnia miejsc siedzących, nie zrezygnowali jednak z widowiska i oglądali je na stojąco. Tak ogromną frekwencję można przypisać popularności, jaką się cieszy Gala Piosenki Biesiadnej pokazywana w TV Polonia, jak również temu, iż wstęp na koncert ten był wolny. Stało się to możliwe za sprawą Bałtyckiej Szkoły Humanistycznej z Koszalina i Instytutu Polskiego w Wilnie. Już na samym wstępie widzowie byli zaproszeni do wspólnej zabawy. W holu bowiem jeszcze przed rozpoczęciem koncertu widzów bawiły dwa zespoły wileńskie - " Solczanie" i " Magunianka", na scenie zaś występowało Polskie Studio Estradowe. Gdy nieco później na scenie się pojawili artyści, biorący udział w Gali Piosenki Biesiadnej - na sali zawrzało. Widzowie z radością przyjmowali każdą nową, znaną i mniej znaną piosenkę, wtórowali wykonawcom i nie szczędzili oklasków. Artyści, jak również prowadzący ten wieczór Krzysztof Tyniec z łatwością potrafili nawiązać kontakt z wileńską publicznością, którą czasem bawili lub wzruszali do łez. Można śmiało powiedzieć, że Gala Piosenki Biesiadnej w Wilnie cieszyła się ogromnym powodzeniem. Stało się to za sprawą jej odmienności, niepowtarzalności, można rzec teatralności. Jedną z cech szczególnych Gali Piosenki Biesiadnej był fakt, iż artyści nie ograniczali się tylko do wykonania własnej piosenki, lecz brali udział w całym koncercie. Sprzyjał temu ustawiony na scenie stół, przy którym siadali po wykonaniu swej piosenki. W wykonaniu gości z Polski zabrzmiały wiązanki pieśni śląskich, góralskich, cygańskich. Główną część koncertu uwieńczyły utwory z Biesiady Bez Granic. Wykonane zostały piosenki z różnych krajów świata czeskie, włoskie, argentyńskie. Nie zabrakło oczywiście elementów wileńskich. Goście z Polski zaśpiewali " Wileńszczyznę". Wileńska publiczność długo nie chciała się rozstać z uczestnikami Gali Piosenki Biesiadnej i coraz to wywoływała ich na bisowanie. Miejmy nadzieję, że artystom wileńska publiczność również przypadła do gustu i nie omieszkają oni wkrótce znów zawitać do Wilna.

NG 44 (429)