Make your own free website on Tripod.com
81 rocznica Niepodległości Polski

Jak Feniks z popiołów

Bywają w dziejach narodów chwile szczególnie ważkie, przełomowe, kiedy zachodzą zasadnicze przemiany. Dni liczą się wówczas za miesiące, tygodnie za lata, zapisując się na trwałe w ludzkiej pamięci. Takim właśnie przełomowym momentem był dla Polaków listpopad 1918 r. Wówczas to narastające stopniowo od kilku lat zmiany ujawniły się z całą oczywistością, prowadząc do zasadniczego przelomu wsytuacji. Niemal z dnia na dzień otwarły się przed Polską wrota wolności. Krępujące ją od ponad wieku pęta niewoli zostały zerwane?

Bogaci w doświadczenia lat ostatnich, z narastającej perspektywy czasu, coraz pełniej, coraz wyraźniej możemy ocenić znaczenie czynu naszych ojców, którym nie zabrakło determinacji i odwagi, gdy z gołymi niemal rękami rzucili się na okupantów i wyzwolili ziemie polską. Z tego względu możemy mówić o zrywie powstańczym w listopadzie 1918 r., zrywie w pełni udanym?

Działania zorganizowanych grup - peowiaków, straży obywatelskich, milicjantów miejskich, charcerzy, "Sokołów", strażaków - wspierała cała ludność, przyczyniając się niejednokrotnie samą swą obecnością do obezwładnienia okuanta. Działo się tak, gdyż siły Niemców były nadwątlone przez klęske wojenną i rewolucję, ale także dla tego, że strona polska górowała moralnie nad okupantami, przeważała zapałem, determinacją, gotowością do walki i ofar.

Były to niepowtarzalne, niezapomniane dni. "Niepodobna oddać tego upojenia - wspomina Jędrzej Moraczewski - tego szału radości, jaki ludność polską w tym momencie ogarnął. Po 120 latach prysły kordony! Nie ma "ich"! Wolność! Niepodległość! Zjednoczenie! Własne państwo Na zawsze! [?] Kto tych krótkich dni nie przeżył, kto nie szalał zradości w tym czasie wraz z czałym narodem, ten nie dozna w swym życiu najwyższej radości. Cztery pokolenia czekały nadaremniena tę chwilę, piąte doczekało"?

Prof. Piotr Łosowski. "Jak Feniks z popiołów" 1998

NG 46 (431)