Make your own free website on Tripod.com
Ryszard Maciejkianiec

Wileńska sesja Zgromadzenia Poselskiego

Po przybyciu w piątek do Wilna polscy posłowie udali się do polskiej i litewskiej szkół w Rzeszy, osobiście mogli zobaczyć rażącą różnicę w finansowaniu w regionie wileńskim polskich szkół przez samorządy i litewskich szkół przez instytucję rządową - powiat. Ta segregacja w finansowaniu w zależności od języka nauczania, potrzebę zmiany której odnotowano już w maju w trakcie sesji w Krakowie, najdobitniej świadczy jak daleko jeszcze naszemu systemowi oświaty do norm i standardów europejskich, co zresztą w trakcie obrad polscy posłowie odnotowali niejednokrotnie.

Następnie polscy posłowie z udziałem nowego współprzewodniczącego ze strony Litwy wicemarszałka Sejmu A. Vidţiűnasa odbyli krótkie spotkanie z przedstawicielami polskiego społeczeństwa w hotelu "Vilon" pod Mejszagołą, gdzie raz jeszcze wyrażono zaniepokojenie brakiem jakiegokolwiek bądź postępu w realizacji ustaleń traktatowych, dotyczących gwarancji praw mniejszości narodowych, a także własnych uchwał Zgromadzenia.

W późnych godzinach wieczornych na Uniwersytecie Wileńskim po raz pierwszy odbyło się uroczyste wręczenie dwóch nagród Zgromadzenia - prof. Jerzemu Kłoczowskiemu z Polski i redaktorowi naczelnemu ?Kultűros barai? Broniusowi Savukynasowi z Litwy za sprzyjanie rozwojowi współpracy między Polską i Litwą.

Po wręczeniu nagród zebrani wysłuchali koncertu w wykonaniu Wileńskiej Orkiestry Kameralnej pod batutą Zbigniewa Lewickiego.

W sobotę, 27 listopada, w Sejmie RL odbyła się dyskusja plenarna, w czasie której Tadeusz Wrona i Žibartas Jackűnas przedstawili stan i przebieg reformy oświaty w obu krajach, a Juozas Dringelis i Irena Nowacka - stan oświaty mniejszości narodowych na Litwie i w Polsce.

W odróżnieniu od wystąpienia znanego w naszym środowisku posła J. Dringelisa, który swoje przemówienie ograniczył do haseł i znanych sloganów, posłanka I. Nowacka przytoczyła fakty i cyfry, dobitnie świadczące o należytym traktowaniu litewskich szkół w Polsce chociażby poprzez zwiększone finansowanie ich potrzeb, czy o połowę zmniejszone wymogi co do liczby uczniów przy otwieraniu klas gimnazjalnych i szkół innego szczebla , jak również w postaci bezpłatnego zaopatrywania szkół mniejszości narodowych w podręczniki. Co prawda występująca w trakcie dyskusji przedstawicielka Wspólnoty Litwinów w Polsce Irena Gasperowicz próbowała wszystkie tezy posłanki I. Nowackiej uznać praktycznie za nieprawdziwe i nie odpowiadające rzeczywistości, a szkoły, w których są równoległe klasy polskie, w jej ocenie, nie mogą być traktowane jako litewskie.

Obecni na obradach przedstawiciele polskich organizacji społecznych zaproponowali uzupełnienie projektu uchwały Zgromadzenia, zwracając uwagę na stale pogarszające się zabezpieczenie szkół polskich w podręczniki, potrzebę zmniejszenia wymogów podobnie jak i w stosunku do szkół mniejszościowych w Polsce co do liczby dzieci w klasach przy nauczaniu profilowanym, na potrzebę realizacji wcześniejszego ustalenia odnośnie składania na maturze egzaminu z języka ojczystego, jak również na stworzenie możliwości używania, podobnie jak w Polsce, symboliki narodowej i nadpisów w języku ojczystym w szkołach polskich na Litwie.

W omawianej kwestii posłowie przyjęli uchwałę, którą wraz z innymi materiałami opublikujemy w następnym numerze.

W niedzielę członkowie Zgromadzenia z udziałem przewodniczącego Sejmu RL V. Landsbergisa i premiera Litwy A. Kubiliusa wzięli udział we Mszy św. w Bazylice Sejneńskiej i odsłonięciiu pomnika biskupa Antanasa Baranauskasa (Antoniego Baranowskiego).

I jedno niemiłe spostrzeżenie w stosunku do gospodarzy - organizatorów spotkania, polegająca na uniemożliwianiu odbycia spotkań oficjalnym gościom z Polski bezpośrednio w Wilnie, gdzie mieszka około 100 tys. Polaków. Jak ubiegłoroczne spotkanie z premierem Jerzym Buzkiem w grudniu odbywało się nie wiedzieć czemu w mokrym i mrocznym lesie za Niemenczynem, tak i obecne z polskimi posłami - w mokrym i zamglonym, o nienajlepszej reputacji hotelu "Vilon", prawie pod Mejszagołą. Naszym zdaniem Polacy wileńscy, jako obywatele, mogą i mają wszelkie prawo ku temu, aby spotykać się z Rodakami z Polski właśnie w Wilnie, pomijając ich historyczny dorobek w rozwóju tego miasta.

NG 49 (434)