Make your own free website on Tripod.com
Pierwsza runda w sądzie - z naszą nieznaczną przewagą

Wielu Czytelników na pewno pamięta o tragicznych wydarzeniach we wsi Drawcze w rejonie szyrwinckim w lutym 1998 roku, kiedy to psychicznie chory osobnik znajdujący się na ewidencji w odpowiedniej instytucji, a jednak wskutek niedbalstwa i z winy lekarzy miał broń myśliwską, z której zabił osiem osób. W związku z powyższą tragedią w litewskiej prasie pojawiło się szereg publikacji, podżegających niechęć do ludności polskiej, sugerujących, że był to mord na tle narodowościowym.

Ponieważ apel Związku Polaków na Litwie do prezydenta V. Adamkusa i Prokuratury LR o powstrzymanie bezpodstawnej nagonki i rozpalanie napięć na tle narodowościowym nie doczekał się reakcji i odzewu, przewodniczący Związku Ryszard Maciejkianiec zwrócił się do sądu. W pozwie w stosunku do dziennika redakcji "Lietuvos aidas", przewodniczący prosił sąd o wyrównanie moralnej krzywdy i wymuszenie sprostowania twierdzeń zawartych w publikacji "Zabójcy nie mają narodowości" z dnia 18 lutego 1998 roku autorstwa Liny Pečeliűnienë, że za echa tragedii w Drawczach odpowiedzialność powinni ponosić działacze tacy jak Maciejkianiec, który rzekomo jest uczestnikiem przewrotu państwowego, i że ZPL w wyborach prezydenckich popierał kandydaturę Paulauskasa na znak wdzięczności za umorzenie sprawy karnej.

Niestety, sąd pierwszej instancji w osobie sędziny J. Tichonowej po ponad półtorarocznym rozpatrywaniu sprawy uznał, że pomówienia zawarte w powyższej publikacji nie przyniosły moralnego uszczerbku (?!) przewodniczącemu Związku i wyrażają jedynie osobistą opinię dziennikarki, stwierdzając jednak, że wzmianka o rzekomym popieraniu przez Związek kandydatury A. Paulauskasa, nie odpowiada rzeczywistości.

Pewną jasność co do trybu rozpatrywania sprawy może wnieść również fakt, iż od chwili zakończenia procesu w związku z jego, jak stwierdziła sędzina, wyjątkowo złożonym charakterem, odręczne napisanie ( polityczne konsultowanie ?!) dwustronicowego werdyktu zajęło aż cały tydzień!

Czeka więc nas kolejny przewód sądowy w wyższej instancji.

Niech więc żyje litewski sąd, najbardziej sprawiedliwy sąd na świecie!

NG 3 (439)