Make your own free website on Tripod.com
ANTONI KAKAREKO

OD "KAZIUKA" DO MARITAIN'A,

CZYLI O MŁODEJ INTELIGENCJI WILEŃSKIEJ LAT TRZYDZIESTYCH I JEJ STOSUNKU DO RÓŻNIC I ODRĘBNOŚCI NARODOWOŚCIOWYCH NA PRZYKŁADZIE ŚRODOWISK SENIORÓW "AKADEMICKIEGO KLUBU WŁÓCZĘGÓW" ORAZ "POROZUMIENIA AKADEMICKICH KATOLICKICH STOWARZYSZEŃ" ("PAKS")

(Niniejsza publikacja jest skróconą wersją do druku wystąpienia, wygłoszonego podczas sympozjum naukowego "Polacy i sąsiedzi - dystanse i przenikanie kultur", zorganizowanego przez Zakład Historii Myśli i Kultury Politycznej Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego w dniu 31 maja - 1 czerwca 1999 roku. Tekst publikujemy bez odnośników)

PAKS : ku integralizmowi katolickiemu

"Razem z falą neotomizmu pojawił się na horyzoncie umysłowego życia katolickiego mąż wielki, o międzynarodowym znaczeniu, którego wpływ na dalsze kształtowanie się się myśli i formowanie się nowego wzorca kultury chrześcijańskiej był ogromny : Jacques Maritain. Jego bogatą twórczość chłonęliśmy żarłocznie jako przejaw "Dobrej Nowiny". Najważniejszą rolę, gdy chodzi o mnie, odegrały książki "Humanisme Integral : Du Regime temporel et la Liberte " oraz '"De la Philosophie Chretienne." Powyższa refleksja wspomnieniowa Stefana Stommy dotyczy ważnej inspiracji w poszukiwaniach światopoglądowych środowiska ideowego w Wilnie, w którym przyszło mu działać. Niejako uzupełnieniem do cytowanego wyżej fragmentu jest - również wspomnieniowa - wypowiedź Ireny Sławińskiej, zawarta w jej książce "Szlakami moich wód". "Okazało się, - pisze autorka - że wykarmiła nas przede wszystkim literatura francuska : Maritain ("Religia i kultura", "Humanizm integralny"), Gilson, a w zakresie powieści o problematyce religijnej - Mauriac i Bernanos ("Pod słońcem szatana", '"Radość"). Fascynował nas również Chesterton, bardzo przed wojną popularny,świetny w swojej dowcipnej, paradoksalnej apologii chrześcijaństwa."

Środowisko, które tak zachłystywało się dziełami Maritaina, a którego zarówno Stanisław Stomma jak i Irena Sławińska byli wybitnymi przedstawicielami - to działacze Porozumienia Akademickich Katolickich Stowarzyszeń ( w skrócie PAKS). Inicjatorami jego było trzech - bardzo popularnych wówczas w Wilnie - duszpasterzy akademickich : ks. Walerian Meysztowicz - kapelan Stowarzyszenia Katolickiej Młodzieży Akademickiej "Odrodzenie", ks. Henryk Hlebowicz - moderator "Sodalicji Mariańskiej Akademiczek'", zarazem doradca '"Iuventus Christiana", a także kurator "Akademickiego Czynu Społecznego" oraz Ojciec Kazimierz Dąbrowski, jezuita - moderator "Sodalicji Mariańskiej Akademików". Oprócz wymienionych wyżej stowarzyszeń w skład PAKS-u wchodziło jeszcze "Akademickie Koło Misyjne" oraz korporacja "Conradia". Ton ideowy Porozumieniu nadawali przede wszystkim członkowie wileńskiego "Odrodzenia" ( m.in. Stanisław Stomma, Antoni Gołubiew, JózefŚwięcicki) oraz "Iuventus Christiana" ( m.in. Irena Sławińska, Leokadia Małunowiczówna, Maria Janina Zagałowa).
Radykalizm społeczny wileńskiego "Odrodzenia" wynikał także z ówczesnej kondycji duchowej i ideowej młodzieży akademickiej. Stanisław Stomma po latach napisze : " [...] nosiliśmy w sobie bolesny kompleks wewnętrzny, który by nazwać należało kompleksem "Przedwiośnia", albo też bardziej intelektualnie kompleksem Stanisława Brzozowskiego. Mówiąc zwyczajnie - kompleks upokorzenia z powodu stanu kwestii społecznej." Kiedy jednak Dembiński i grupa związanych z nim najbardziej radykalnie nastawionych odrodzeniowców (Maria Żeromska, Władysław Borysewicz, Henryk Chmielewski) przekroczyła ramy "ortodoksji" i weszła na pozycje komunistyczne, drogi się rozeszły.

Specyfiką "Iuventus Christiana" było systematyczne studiowanie Pisma Świętego oraz konfrontowanie zawartych tam treści z konkretnym postępowaniem w życiu codziennym. Novum w dotychczasowej praktyce duszpasterskiej były koedukacyjne obozy letnie pod namiotami. Odróżniała się też od większości stowarzyszeń katolickich pod względem większej roli i samodzielności świeckich uczestników stowarzyszenia.

Zwornikiem działalności i publicznym wyrazicielem poglądów środowiska Porozumienia Akademickich Katolickich Stowarzyszeń było pismo "Pax". Numer pierwszy ukazał się w styczniu 1933 r. W intencji inspiratorów miało być miesięcznikiem, lecz - jak pisze St. Stomma - "Chroniczny brak funduszów uniemożliwiał porządny rytm periodyczny." Po roku ukazywania się pisma opublikowano - czołowe dla środowiska PAKS - dokumenty programowe : "Wstęp do Manifestu" i "Manifest". We "Wstępie do Manifestu" redakcja oświadcza : " Po pierwsze zdanie sobie sprawy z nicości kultur dzisiejszych. Nie komunistycznej tylko, nie burżuazyjnej tylko - lecz obu. By się zrodziła tęsknota do czegoś nowego, trzeba stworzyć poczucie pustki. Trzeba tę pustkę dnia dzisiejszego wykazać, by powstało pragnienie, chęć, wola tworzenia Nowego Jutra. Trzeba szukać! Iść na poszczególne placówki - religijne, naukowe, artystyczne, społeczne, zawodowe - i tam szukać nowych form, nowego wyrazu. Sprawdzać nasze osiągnięcia kryterium Ewangelii i życia. Nie wlec się z tyłu! Przodować!" W pierwszych słowach swego "Manifestu" środowisko PAKS konstatowało i deklarowało zarazem : "Żyjemy na schyłku kultury kapitalistycznej, pod grozą przyjścia komunizmu. Jesteśmy w chwili, w której świat czeka nowego wyrazu życia. Kościół mu niesie Ewangelię. Oparci o Niego chcemy tworzyć nowe bezkompromisowe obliczeświata."

Jakkolwiek "Pax" reprezentował środowisko akademickie, zespół red. pisma w większości stanowili już absolwenci, rozpoczynający swoje kariery zawodowe. Antoni Gołubiew w artykule "Pokłosie Manifestu" stwierdza : "Nie może to być pismo akademickie, gdyż teren akademicki jest dlań za ciasny i zbyt mało ważny. Trzeba wyjść na świat szerszy, wciągnąć do współpracy pióra bardziej wyrobione, budować pismo na poziomie [...] - dalej ten sam autor informuje - "Pax" ma już kilkunastu współpracowników stałych. Częściowo są to akademicy, lecz jako młodzi i jako katolicy. A P.A.K.S. " P.A.K.S. jest nadal wydawcą, daje pismu podstawy materialne, wytrwale i szczerze dlań pracuje.? Pierwszym red. nacz. "Paxu" była Leokadia Małunowiczówna, prezes Sodalicji Mariańskiej Akademiczek . Później funkcję red. nacz. i odpow. pełnili kolejno : Antoni Gołubiew, Witold Rudziński, Gustaw Nowodworski, Stanisław Stomma, Marian Pruba, Zbigniew Cieślik i - jako ostatni - Antoni Gołubiew. Oprócz w/w w skład zespołu red. wchodzili również m.in. : Irena Sławińska, Jerzy Turowicz, Józef Święcicki, Jan Frankowski, Wacław Tarasiewicz, Iwo Jaworski, Jan Rutski, ks. dr Piotr Śledziewski. Z pismem współpracowali m.in. : prof. Marian Zdziechowski i Stanisław Swianiewicz. W r. 1935. środowisko skupione wokół "Paxu" czyni formalne starania w celu powołania "Towarzystwa PAX". Zostało ono zalegalizowane przez wileńskie władze wojewódzkie trzeciego stycznia r. 1936. W artykule czwartym statutu zapisano : "Towarzystwo jest organizacją apolityczną, mającą na celu krzewienie kultury chrześcijańskiej, a w szczególności popieranie moralne i materialne czasopisma "Pax". Zarząd jego tworzyli : Iwo Jaworski - prezes, Leokadia Małunowiczówna - I wiceprezes, Józef Święcicki - II wiceprezes, Halina Stankiewiczówna - sekretarz, E. Drozdowska - skarbnik.

Aczkolwiek środowisko "Paxu" nie stawiało sobie celów politycznych, tylko ideowe, jednak w tej pierwszej kwestii plasowało się generalnie w gronie - krytycznych wprawdzie czasami, ale - zwolenników marszałka Piłsudskiego i "obozu pomajowego". Znamienną jest tutaj deklaracja wspomnieniowa Stanisława Stommy, który wyznaje : "Charakteryzując swoją postawę stwierdzam,że byłem "za". Byłem za od początku do końca. Przy wyborach, za każdym razem głosowałem na listę sanacyjną, na której zajmował on [Piłsudski - A.K.] pierwsze miejsce. Postępowałem tak konsekwentnie pomimo ciężkich doświadczeń, rodzących silne opory etyczne.'"

WOBEC RÓŻNICŚWIATOPOGLĄDOWYCH I ODRĘBNOŚCI NARODOWOŚCIOWYCH

Rozwijając swoją działalność w środowisku Kresów Połnocno-Wschodnich Drugiej Rzeczypospolitej, którego to Wilno było głównym ośrodkiem polityczno - społecznym, gospodarczym i kulturowym, zarówno Włóczędzy Seniorzy jak i młodzi katolicy, skupieni przy wileńskim "Paxie", nie mogli nie stanąć "twarzą w twarz" wobec problemu pluralizmu światopoglądowego i tzw. kwestii narodowościowej.

Charakterystyczna dla tego środowiska otwartość na "innych" wynikała z maritainowskiego postulatu "akceptacji pluralizmu światopoglądowego w naszych wieloświatopoglądowych czasach." "Wszystko co na świecie jest dobre, jest tym samym boskie, nasze, katolickie - stwierdza (podpisująca się inicjałami Z.A.) autorka opublikowanego w r. 1937 w wileńskim "Paxie" artykułu "O nadrzędnej roli katolicyzmu". "Nie można więc z góry - kontynuuje swe rozważania Z.A. - odrzucać żadnego środowiska, żadnego ruchu ideowego czy kulturalnego. Nie wolno od wyznawców obcej idei odgradzać się murem jak od trędowatych, zawsze i wszędzie, bo w ten sposób odbieramy Bogu coś, co jednak do niego należy." Przekładając swoje rozważania na polską rzeczywistość autorka oświadcza : "Hasło ?polskość to katolicyzm" jest niebezpieczne, stwarza sugestię,że niekatolik nie jest pełnym Polakiem, co jest absurdem i obraża wielu współrodaków."

Dla Włóczęgów, którzy zrzeszali w Klubie także reprezentantów innych światopoglądów i religii oraz narodowości postawa nacjonalistyczna była z natury obca, a walka z taką postawą wynikała z przyjętej deklaracji ideowej i programu. W artykule programowym, zamieszczonym w pierwszym numerze "Włóczęgi", T. Nagurski w imieniu całego Klubu deklaruje : "Idziemy do walki o wielką ideę Jagiellońską, zapomnianą przez ahistoryczne społeczeństwa ziem b. Wielkiego Księstwa. Idziemy więc do walki z nacjonalizmami : polskim, litewskim, białoruskim i żydowskim, tak jak w latach 1918-1920 walczyliśmy z wrogiem zewnętrznym. Drogę wskazał nam Józef Piłsudski, wówczas, gdy wydawał odezwę do narodów ziem b. Wielkiego Księstwa Litewskiego." Postawę nacjonalistyczną wytykają Włóczędzy nawet rządzącej orientacji politycznej, za której część się uważają. "Obóz pomajowy - pisze w artykule "Nasze stanowisko" Stanisław Swianiewicz - staje się dzisiaj coraz bardziej obozem totalitarnym." Ten sam autor wysuwa pod adresem czynników rządzących znamienny postulat : "Naszym zdaniem - pisze - wysunięcie zasady interesu państwa, zamiast interesu narodu, zasady wychowania państwowego, zamiast wychowania narodowego, ma pod tym względem kolosalne znaczenie." W artykule "Hasła współczesnej Polski" z r. 1936 Teodor Nagurski niejako rozwija cytowaną wyżej myśl Swianiewicza : "W dziedzinie stosunków narodowościowych nowa polska musi iść po linii tworzenia ze swych mniejszości dobrych obywateli państwa polskiego, niezależnie od języka i wyznania. Do mas mniejszości białoruskiej, ukraińskiej i litewskiej państwo polskie winno podejść od strony życia gospodarczego w pierwszym rzędzie. Chłop ze wschodnich województw Rzeczypospolitej winien korzystać z dobrodziejstw reformy rolnej bez względu na swą narodowość, w tym stopniu jak chłop z województw centralnych. Winien posiadać nauczanie w szkole w tym języku, jakiego naprawdę życzy. Winien być ujęty w ramy dobrej sieci spółdzielni rolniczych z mleczarskimi na czele". Takie stanowisko wynika i jest konsekwencją przyjętej przezśrodowisko Klubu Włóczęgów Seniorów wizji Polski. "Nasze cele polityczne są jasne i wyraźne - pisze w r. 1932 w pierwszym numerze "Włóczęgi" Teodor Nagurski - Dążymy do federacji Polsko-Litewsko-Białorusko-Ukraińskiej, by w tej postaci wejść kiedyś w przyszłości do wielkiej paneuropejskiej rodziny narodów." Rozwijając powyższą myśl, prezes Klubu Włóczęgów Seniorów w Wilnie postuluje : '"Jako program na okres najbliższy wysuwamy szeroką decentralizację administracyjną. Dążymy do zapewnienia całkowitej swobody w dziedzinie rozwoju własnego języka i kultury narodom współżyjącym z nami na ziemiach b. W. Księstwa. W dziedzinie gospodarczej stoimy na gruncie działalności indywidualistycznej, skoordynowanej z planowością społeczno-gospodarczą. W dziedzinie społecznej za jeden z najważniejszych momentów uważamy wzmocnienie warstwy włościańskiej jako podstawowej klasy społecznej ziem b. W. Księstwa."'

Środowisko wileńskiego "Paxu" początkowo koncentrowało się wyłącznie na zagadnieniach światopoglądowych i społecznych. Problematyka narodowościowa, zresztą także - jak w przypadku Klubu Włóczęgów Seniorów - nawiązująca do krajowości i koncepcji jagiellońskiej, zaczęła się pojawiać w szerszym zakresie po r. 1936. Było to w dużej mierze związane z zacieśnieniem - istniejących już wcześniej - więzi ideowych i organizacyjnych obu interesujących nas środowisk : Klubu Włóczęgów Seniorów w Wilnie i wileńskiego "Paxu".

W ZAKOŃCZENIU niniejszego studium nie sposób pominąć aspektu wspólnego "rodowodu inteligenckiego" zarówno Włóczęgów Seniorów jak i młodych katolików z wileńskiego "Paxu". Oba środowiska miały swoją genezę i były głęboko zakorzenione w społeczności akademickiej Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie, który to od r. 1919 kontynuował chlubne tradycje dawnej Wszechnicy Wileńskiej. Klimat tej uczelni miał kapitalny wpływ na formację i kształt ideowy omawianych środowisk.

Na zdjęciu: PAKS - Porozumienie Akademickich Katolickich Stowarzyszeń. Przedstawiciele Iuventus Christiana, Sodalicji Mariańskiej, Konfederacji Konradia, Koła Misyjnego. Pośrodku siedzą od lewej: ks. Walerian Meysztowicz, ks. Jan Dąbrowski, ks. Henryk Hlebowicz.

NG 4 (440)