Make your own free website on Tripod.com

Iwona Krajewska

Pamięć o wileńskiej AK

Armia Krajowa - historia znacząca i ważna, lecz coraz bardziej zapominana. Gdyby nie troskliwość osób, które wolą losu mocno się związały z tym terenem.

Doskonałym tego dowodem mogą być trzej byli żołnierze AK: p. Andrzej Olszewski, wiceprezes Zarządu Światowego Zespołu AK w Olsztynie, p. Mirosław Reszko, prezes Zarządu Światowego Zespołu AK w Olsztynie i p. Zbigniew Kruk, członek Zarządu. W szeregach AK brali udział w operacji "Ostra Brama" w ramach akcji "Burza". Wracają niejednokrotnie na Wileńszczyznę, a dokładniej do małej miejscowości wiejskiej Butrymańc, nie tylko wspomnieniami, ale również fizycznie, by odwiedzić groby swych poległych przyjaciół. Nie tylko wojenna przeszłość łączy ich z tym terenem, są to również ich rodzinne strony. Wszyscy trzej pochodzą z Wileńszczyzny, a z Butrymańcami ich wiąże wspólny teren walki. Zostawili tu również groby swych przyjaciół.

Teraz z historycznej przeszłości przenieśmy się do teraźniejszości.

W ubiegłą niedzielę grupa nauczycieli z Butrymańskiej Szkoły Średniej w rejonie solecznickim oraz kierownik Wydziału Oświaty Antoni Jankowski i ks. Jerzy Dąbrowski pełni wzruszających wspomnień i przyjemnych wrażeń powrócili z Olsztyna ze spotkania z byłymi żołnierzami Armii Krajowej. Na spotkaniu obecne były również władze miejskie. Nie po raz pierwszy nauczyciele Butrymańskiej Szkoły Średniej łamią się opłatkiem z przyjaciółmi z Olsztyna. Początki tej przyjaźni sięgają roku 1995. Wtedy to bowiem powstał pomysł odnowienia pięciu mogił żołnierzy AK na cmentarzu w Butrymańcach. Byli to żołnierze, którzy w 1944roku polegli w operacji "Ostra Brama", toczącej się na Wileńszczyźnie. Z inicjatywy Andrzeja Olszewskiego, jak również dzięki władzom lokalnym i pomocy ze strony szkoły nagrobek został odnowiony. 23 kwietnia 1996 r. odbyło się uroczyste poświęcenie pomnika na cmentarzu w Butrymańcach oraz Msza św., którą odprawił proboszcz parafii butrymańskiej ks. Jerzy Dąbrowski. Wspólna uroczystość zainicjowała wzajemną przyjaźń między Olsztynem a Butrymańcami oraz odrodziła wspomnienia o tak niedalekiej przeszłości historycznej.

-Wspólnie planujemy jeszcze wykończyć nagrobek - mówi ks.Jerzy Dąbrowski - dbamy o mogiły, staramy się, aby kwiaty zawsze kwitły na grobach.

Za pośrednictwem byłych Akowców szkoła nawiązała również kontakt z Wyższą Szkołą Budowlaną w Olsztynie oraz z władzami miejskimi, a mianowicie z Małgorzatą Bogdanowicz, naczelnikiem Wydziału Oświaty w Olsztynie, Krystyną Sobolewską, kuratorem Oświaty, Henrykiem Gajdanowicz, dyrektorem Szkoły Budowlanej. Dzięki ich staraniom dosyć liczna grupa dzieci z Butrymańskiej Szkoły Średniej miała możliwość gościć na wakacjach w Olsztynie. Władze wspierają również szkołę, w ubiegłym roku otrzymano kserokopiarkę, antenę satelitarną i mnóstwo potrzebnych książek w języku polskim.

- Cieszymy się niezmiernie z kontaktów między tak odległymi regionami, jesteśmy wdzięczni za każdą okazaną pomoc. Cieszy nas to, że nie zapominają o nas i prawdopodobnie bieżącego lata grupa dzieci znowu wyjedzie na wakacje - mówi Maria Ładziato, zastępca dyrektora Butrymańskiej Szkoły Średniej. - Rzeczywiście goście z Olsztyna często odwiedzają Butrymańce. "Ta przyjaźń dla nas jest owocna, cieszymy się z każdego przyjazdu, wspólne spotkania i rozmowy dają wiele do myślenia, przecież ci ludzie to najbardziej prawdziwa i prawdopodobna nasza wspólna historia" - zaznaczył ks. Jerzy Dąbrowski.

Ostatnio życzenia bożonarodzeniowe i wspólne dzielenie się opłatkiem jeszcze bardziej pogłębiły te przyjazne stosunki .

- Niezwykle miło wspominam sobie ten pobyt - podkreśliła p. Maria Ładziato - wspólna modlitwa, opłatek ,niezwykła życzliwość i serdeczność tych ludzi sprawiły, że czułam się jak u siebie w domu wśród najbliższych i drogich mi osób.

Ponownie więc wspólna przeszłość historyczna połączyła ludzi. Żywi bowiem są jeszcze świadkowie owych wydarzeń z 1944 roku, którzy mocno się związali z Wileńszczyzną. Wracają tu , aby dać świadectwo pamięci o ludziach, którzy zginęli i odwiedzić skrawek ziemi rodzinnej.

"Bośmy jak pnie drzew w śniegu. Wydawałoby się ,że leżą na wierzchu i lekkim pchnięciem można by je ruszyć . Nie, to się nie uda ,bo mocno przywarły do ojczystej ziemi.?" Myśl Kafki, wybrana z jego pamiętnika, wyjaśnia przyczynę owych spotkań, działań i owej wzajemnej przyjaźni pomiędzy Polakami .

Na zdjęciu: grupa dzieci ze Szkoły Średniej w Butrymańcach wraz z nauczycielami mile goszcząca na wakacjach u swych przyjaciół w Olsztynie.

NG 6 (442)