Make your own free website on Tripod.com
Kęstutis PETRAUSKIS

Kombinatorzy

Wielki kombinator Ostap Bender musiałby pochylić głowę. I długo uczyć się arkanów obrotności. Najpierw krzesła, a dopiero potem pieniądze, mówiąc łagodnie, jest to tylko trick początkujących. Obecni litewscy kombinatorzy są bardziej wykształceni.

Dziesiątek konserwatystów, na którego czele stał eks-premier Gediminas Vagnorius, zapędził w kozi róg profesorów i całą partię. Eks-minister Kęstutis Skrebys i "matka" litewskich finansistów Elvyra zacieklej niż opozycja krytykują rząd. Prócz tego jeszcze przypominają, jak Litwa kwitła, gdy rządził nią Gediminas.

I co takiej krytyce mogą przeciwstawić rząd, partia rządząca? Może eks-premiera wyrzucić z partii? Jak wyrzucono Laimę Andrikiene i Vidmantasa Žiemelisa. G. Vagnorius zostałby ogłoszony jako męczennik. Jeszcze jedna ofiara V.Landsbergisa. Z męczennikiem pójdą jego uczniowie. Część, czując osiągalną ręką władzę, przyłączy się do energetyka Rolandasa Paksasa. Pozostaną tylko najwierniejsi. A może, najbardziej gapiowaci? Ostatnią wendetę urządzą im wyborcy.

Naturalnie, że może jeszcze za wcześnie prognozować całkowity upadek. Ale przed konserwatystami, jako partią, powstaje poważne niebezpieczeństwo, że w ogóle znikną po przyszłych wyborach do samorządów i Sejmu. I nie byłoby w tym nic nowego. Mająca nie takie tradycje Włoska Partia Chrześcijańsko-Demokratyczna rozpadła się po skandalach, sprawach korupcyjnych. Czy ktoś o niej jeszcze pamięta w katolickim papieskim kraju? Chyba tylko sąd kończy rozpatrywanie opóźnionej sprawy któregoś pogrążonego po uszy w korupcji przywódcy tej partii.

Partię konserwatystów również rozwalili kombinatorzy. Snuli oni plany, jak przejąć w swe ręce ster przedsiębiorstw państwowych, "doić" je, dzielić się zyskiem, albo sprzedać zyskownie "naszym". Tak usadowili się w "Lietuvos energija", Kolejach Litewskich, obsadzili Telewizję Narodową i, jak uczył klasyk rewolucji, Bank Oszczędności. Ale tego nie wystarcza, gdy się chce rządzić państwem. Ministrowie, którzy skombinowali w stolicy parcele gruntowe, domy, jak się okazało, nie potrafią sprawnie zmienić granic paru samorządów.

Kto zrealizował strategiczny cel - dążenie Litwy na Zachód? Partia chrześcijańskich demokratów. Rezultat bardzo smutny. Litwa staje się bastionem eurosceptyków, nastrojów antyamerykańskich.

Łotwa i Estonia należą już do Światowej Organizacji Handlu, zrzeszającej ponad sto państw. Tylko Litwa dotychczas jeszcze nie jest przygotowana. W 1993 roku wynegocjowała najdłuższy i najbardziej sprzyjający okres przejściowy. Dlaczego nie może wstąpić? Dlatego, że minister rolnictwa tylko kombinował, jak w budżecie zapewnić najwięcej środków, podzielić je w charakterze subsydiów. Na strukturalne reformy w rolnictwie, energetyce trzeba będzie czekać w XXI wieku.

Pozostał miesiąc do rozpoczęcia negocjacji z Unią Europejską, ale dotychczas jeszcze nie ma głównego negocjatora. Dlaczego? A dlatego, że minister spraw zagranicznych Algirdas Saudargas chciał wykombinować sobie dobrą posadkę przed emeryturą. Jego zdaniem, bez A. Saudargasa na Litwie nie ma więcej ludzi obeznanych ze sprawami UE, którzy mogliby negocjować. Minister jest wytrwały, ciągle jeszcze się spodziewa, że przyprze premiera Andriusa Kubiliusa do muru swym patriotyzmem, zasługami wobec ojczyzny. Czy znowu zwycięży zasada ?naszego??

M. in., konserwatyści pod przewodem eks-premiera G. Vagnoriusa obsadzili również Prokuraturę Generalną. Kazys Pëdnyčia był wierny. I co z tego? Przerwano sprawę "Lietuvos energija", w ogóle nie zwraca się uwagi na machinacje licznikowe Vincasa Babiliusa, który obecnie przyjmuje w łaźni "vagnorininków". Połapano się, aby prowadzić dochodzenie w sprawie roztrwonienia "Mažeikiř nafta" już po prywatyzacji.

Ale wielcy kombinatorzy nie przegrywają. Na porcelanowym talerzyku, przewiązane błękitną wstążką czekają na nich nowe miliony. Tymczasem działacze pozostają ci sami, tylko partie będą inne.

("Veidas" z stycznia 2000 r.)

NG 7 (443)