Make your own free website on Tripod.com
Tadas IGNATAVIČIUS

Radny znikł razem z samochodem

Majątek samorządu cierpi zarówno od gospodarzy, jak i obcych

Prawo żłobu władzy: wielkość żłobu jest wprost proporcjonalna do chęci korzystania z niego

Zabrakło samochodu

W ubiegłym tygodniu, po zmianie władz miejskich, w samorządzie ogłoszono poszukiwanie byłego radnego i szefa Komitetu Ochrony Zdrowia Medarda Czobota.

Urzędnicy samorządu zobaczyli, że brakuje samochodu służbowego "Škoda Felicia", którym posługiwał się M. Czobot.

Były członek zarządu miejskiego po zakończeniu kadencji musiał zwrócić samochód w poniedziałek, ale odstawił go dopiero w piątek.

Kierownik jednostki transportowej wydziału gospodarczego samorządu Sigitas Sakalauskas twierdził dla "Sostine", że M. Czobot tłumaczył się, iż nikt go nie prosił o zwrot samochodu: "To nieprawda. M. Czobota uprzedzono, że powinien zwrócić samochód od razu, gdy pracę rozpocznie nowa Rada miejska".

Znikł również telewizor

M. Czobot musiał też wyjaśniać sprawę zniknięcia z jego gabinetu telewizora "Šilelis". Pracownicy samorządu mieli podejrzenia, że po zakończeniu kadencji radny mógł wynieść go do domu.

Kierownik wydziału gospodarczego Algimantas Staradomskis początkowo zaprzeczał, że z gabinetu M. Czobota znikł telewizor, ale później potwierdził ten fakt: "Tak, był taki wypadek. Ale M. Czobot już zapłacił za ten telewizor''.

Za wyprodukowany siedem lat temu telewizor, który znikł nie wiadomo gdzie, były radny w księgowości samorządu musiał zapłacić 54 lity.

Długo wybierał partię

Sygnatariusz Aktu Niepodległości M. Czobot w ostatnim okresie zdobył rozgłos przeskakując z jednej partii do drugiej.

Gdy zbliżał się koniec kadencji, wiedząc, że konserwatyści nie będą mogli zaproponować wysokiego stanowiska, M. Czobot oświadczył, iż przechodzi do Związku Liberałów. Został on nawet umieszczony na liście wyborczej tej partii.

Ale M. Czobot w tej partii przebywał niedługo. Twierdził on, że na niespodziewane wycofanie się ze Związku Liberałów wpłynęła krytyka w prasie.

"Zaczęto mnie krytykować, że przeskakuję z jednej partii do drugiej. Pomyślałem sobie, po co mi to wszystko. Jestem człowiekiem honoru, dlatego, jeśli schodzić z areny, to z honorem" - mówił M. Czobot.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat M. Czobot zmienił nawet kilka partii. W 1990 r. trafił do Rady Najwyższej jako przedstawiciel mniejszości polskiej.

W 1992 r. M. Czobot został wybrany do Sejmu jako członek Partii Chrześcijańsko-Demokratycznej. W roku 1997 do udziału w wyborach samorządowych M. Czobota zaprosili konserwatyści i został on członkiem tej partii.

("Sostine" z 22 kwietnia 2000 r.)

NG 19 (455)